Przygotowania
zwątpienie
30.07.2008
Przygotowania do wyprawy właściwie zakończone. Dzisiaj Słomka kupił brakujący bagażnik. Mimo, że chłopak z Legion Bajka montował go ponad 30 min to i tak według mnie jest coś nie tak. Nie mieliśmy jednak serca kazać mu go składać po raz trzeci. Słoma na moje uwagi że jakiś taki dziwnie wykrzywiony odpowiedział jedynie "eee" ...co chyba miało znaczyć "może sie nie rozjebie".
Mimo, że wyjazd za 3 dni to Słomka nadal nie wie czy ma śpiwór. Ja zrobiłem już wstępne przymiarki z pakowaniem i jestem usatysfakcjonowany. Do sakw schowałem praktycznie wszystko oprócz karimaty. Nic mi nie dynda, żadnych sznureczków i patentów na przywiązywanie bagażu... pełna kultura. Biorąc pod uwagę zeszłoroczne doświadczenie i fakt, że kierujemy sie na południe zabieram ze sobą jak najmniej rzeczy. Zamiast wora ciuchów biorę sobie Białego Jelenia.
Przed nami jakieś 1700 km. Jedziemy z Bielska Białej przez góry w Słowacji nad Balaton. Potem kierujemy sie w kierunku Zagrzebia a dalej na wyspę Krk. Wracamy przez Lublijane, Bratysławe, Brno i Hradec. Słomka zostaje tam na Hip-Hop Kemp, a ja w jeden dzień docieram w okolice Zgorzelca gdzie nawpieprzam się wiejskiego żarcia i zaszaleje z kuzynkami na wiosce. No grunt to dobra puenta... więc kończę.







