Zagrzeb
Chorwacja
12.08.2008
Od granicy Chorwackiej narzucilismy ostre tepo i w 5 h dojechalismy do Zagrzebia pokonujac 120 km. Posatnowilismy przenocowac w miejscowzm hostelu. Miasto zajebiste... sam hostel jeszcze bardziej. Poznalismy mase ludzi z Francji, Irlandi, Kanady, Belgii, Niemiec i samej Chorwacji. Jak narazie byla to nalepsza impreza w calej wyprawy. Pilismy cala noc. Sloma pokazal co potrafi robic najlepie. W zasadzie dziwie sie jak przezyl ten wieczor. Nastepnego dnia na ostrym kacu wsiedlismy w pociag i pojechalismy do Rijeki.







